Wpisy w kategorii blunt
blunt, groove, hard, headline, recenzje »
gatunki: alternative, electro, rock
Niecałe 14 minut, a tak naprawdę jeszcze mniej, ale za lekarza robi doskonale. Wcześniejsze albumy, właściwie epki, były na wysokim poziomie, ale bez takiego feelingu jaki lubię. Kilka dni temu dostałem informację o nowym wydaniu. Chłopaki widać dużo ćwiczyli. Niesamowita rytmika, jakość i wyczucie. Słuchając utworów po kolei mam nieodparte uczucie, że fani łagodniejszych kawałków [...]
blunt, dark, recenzje »
gatunki: breakbeat, breakcore, electro, idm
Wielbiciele hałasu spod znaku breakbeatu i breakcore’u winni skierować oczy na stronę Jamendo, gdzie dzisiaj przybyły trzy albumy autorstwa Mental Express. Zapewnione: całkiem sporo dobrego, raczej minimalistycznego grania z dużą ilością popsutych bębenków i wszelakich przeszkadzajek - to basu, to pianina. Miesza się to wszystko zgrabnie, buja zacnie. Mroczno jest i straszno, więc przez to [...]
blunt, featured, groove »
Wielowarstwowy i multikulturowy album przy tworzeniu którego zaangażowanych było kilkanaście osób a sama płyta powstawała cztery lata. Pulsujący trans, leniwy trip hop, dub…Dużo tego. A gdzie? Na siódmym albumie Juno Reactor zatytułowanym Gods And Monsters, który ukazał się w kwietniu ubiegłego roku nakładem Metropolis Records, a od dzisiaj dostępny jest za free na stronach Jamendo.
Można [...]
blunt, recenzje »
gatunki: abstract hip-hop, alternative, avantgarde, experimental, mix, poetry, psychedelic
Gdy na głównej scenie tegorocznego Off Festivalu zagrała raczej nikomu nieznana GrupaKOT, reakcje ciekawskich, spragnionych alternatywnych dźwięków, ludzi były nadzwyczaj różnorodne. Alternatywa kojarzy się zazwyczaj z mocno schematycznym graniem rockowym, takim na jedno kopyto. Tymczasem na scenie zjawiło się trzech ubranych na czarno mężczyzn, żadnej perkusji, czy gitary. Były dwa stare magnetofony, krzesło.
Koncert był to [...]
blunt, dark, recenzje »
gatunki: ambient, electronic, jazz
Komu nieobce i chciane dźwięki szkoły “New conception of jazz”, czyli nie tak już znowu nowej szkoły Molvaera, Aarseta i samego konceptualisty Wesseltofta, ci niech klikają niezwłocznie w okładkę, co poniżej.
Komu obce, ale jazz lubieją [bądź lubiom, lub wręcz lubio], a ponadto niestraszne im ambienty i pochodne- niech klikają również. Tam znajdą więcej na ten [...]
blunt, dark, recenzje »
gatunki: jazz, metal, poezja śpiewana, rock
blunt, dark, groove, recenzje »
gatunki: electronic, new wave, synthpop
Ekipa kolesi z Basildon, podlondyńskiego przemysłowego miasteczka wywołała rewolucję w brzmieniu, przez trzy dekady poruszając się razem z całą popkulturą, epatując świeżością i krystalizując niepowtarzalny styl. Styl, który wyznaczał ramy gatunku po którym poruszają się nowi twórcy próbując nawiązać na swój sposób do oldskulowego brzmienia tamtych lat. Tak jak robi to Halo Effect. Fenomenalny rzymski [...]
blunt, recenzje »
gatunki: ambient, lo-fi, soundtrack
Będę się starał streszczać- o Julianie Winterze dowiedziałem się niemal 2 lata temu od naszego redaktora Brenislava, kiedy ten prowadził jeszcze bloga hi-fi-terror. No i popłynąłem- zarówno w takie gry, jak i w muzykę tego artysty.
Ostatnio na gry czasu nie mam, ale na muzykę zawsze znajdę- tym razem gdzieś z sieci doszły mnie słuchy o [...]
blunt, light, minimal, recenzje »
gatunki: chiptune, electronic, rock
Miała być z tego konkretna wrzuta na audioterror, coś o konotacjach między komiksem a nutą, długie rozważanie n/t 8 bitowej elektroniki ale koniec końców skupiam się na tym o czym mam jakieś pojęcie, ponieważ zaczął się wyłaniać powoli z tego wszystkiego jakiś słowny konglomerat, chaotyczny, brzydki o treści nijakiej. Pornophonique. Cudowne dziecko gitary i gameboya. [...]
blunt, light, recenzje »
gatunki: ambient, downtempo, trip-hop
No właśnie- prawdziwie ambientowy, dronowaty i soundscape-owy netlabel Archaic Horizon [p-o-l-e-c-a-m-y-!] wydał prawie trip-hopową EP’kę pt. Nowcast. Prawie, bo to nadal jednak jest ambient, ale okraszony monotonnymi loopami. Downtempo? Wszystko razem.
Artysta ukrywający się pod pseudonimem 2% to Trenton McElhinney, albo odwrotnie. Baj de łej- skomponował ów tę EP’kę ponoć za jednym przysiadem do kontrolera Monome, [...]

